Forum www.forum.drachenfels.pl
Forum Zamku Drachenfels
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
[Strona Główna Zamku]    [Komnata Konstanta]
Ciekawe obrażenia po broni

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.forum.drachenfels.pl Strona Główna -> Krwawe pola Averlandu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Xarandil
Mod Elfów
Mod Elfów


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 1266
Skąd: warszawa

PostWysłany: Pon Kwi 11, 2005 23:54    Temat postu: Ciekawe obrażenia po broni Odpowiedz z cytatem

Czyli jak wasz MG opisał jakiegoś fajnego Krytyka np Umni ena sesji jak żuciłem włócznią to przebiłem kolesiowi czaszke na wylot a drógiego który stał za nim przybiłem do ściany.... Albo Krasnolud kastetem kolesiowi nos w czaszke wgniótł i drugim ciosem przebił mu ręką na wylot głowe....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Zedd
Mod Magów
Mod Magów


Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 722
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Czw Kwi 21, 2005 18:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oj sporo tego było..

Wampir Luise stracił oko wydłubane przez pewnego wieśniaka widłami
Wampir Luise stracił lewą dłoń odgryzioną przez wielkiego węża morskiego
Woster przepieknym rzutem widłami z siodła galopującego Cold One przybił drowa do ziemi
Helmut walcząc z nieumarłymi przypadkiem biorąc zbyt potężny zamach przeciął wpół kobietę - mylac ją zapewne z nieumarłym
Blasbald wielu swoich wrogów pozbawił głów odłupując je od korpusu młotem oburęcznym
Edwin wyskakując na pięsci do mutanta wespół z Awrukiem przypadkiem wykonał zbyt zamaszysty półobrót, który został przez mutagena uniknięty, przez co oberwało się współtowarzyszowi - kręgosłup został przetrącony
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
jazen
Szabrownik
Szabrownik


Dołączył: 23 Maj 2005
Posty: 19
Skąd: Czaplinek

PostWysłany: Pon Maj 23, 2005 12:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bylo kilka ale fajne bylo to jak u kolegi gralismy i ksiadz do tego pokoju wchodzi (bo koleda byla) a MG tylem do drzwi rzuca kostkami i mowi
- Uderzyles go w... glowe, za... 6... rzuc na WW... ok wyszlo to za 6 plus... 6 plus... 5. Widzisz glowa leci w... w lewo... 8 metrow dalej, krew wszedzie bryzga, jestes caly w niej.

Ksiedzu najwidoczniej sie to spodobalo bo sie usmiechal Smile

Ja np. bylem Zabojca Gigantow i z dwurecznym toporem stoje i jakas bojka sie w karczmie kroila. I tu dalem tez popis o ktoreym warto wspomniec - mianowicie jako krasnolud, potrafiacy akrobatyke wskoczylem z saltem na stol i krzyknalem "bojka!" Wink a co do krytyka to niechcialem goscia zabic wiec go bokiem toporu chcialem uderzyc i cos mi nie wyszlo i zamiast mu siniaka nabic albo ogluszyc to uderzylem go w glowe z takimi obrazeniami ze MG stwierdzil ze mu glowa zostala zmiazdzona czy tam odleciala (uderzylem bokiem topora, nie ostra strona)

A przytrafilo sie wam ze wilk sam zaatakowal sie w... Glowe ? Very Happy[/list]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Blackswordsman
Mod Bestii
Mod Bestii


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 3821
Skąd: Brama wymiarów północnego bieguna:)

PostWysłany: Pon Maj 23, 2005 12:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeden z moich graczy chciał się sprawdzić i wyzwał rycerza na pojedynek, sam też był rycerzem. Walczyli do pierwszej krwi. Po pierwszym zadanym ciosie gracz odrąbał przeciwnikowi ramie, pół korpusu i nogę.
Jeden za graczy dostał od wojownika chaosu w głowę toporem ,a potem patrzył jednym okiem jak jego własny mózg spływa mu po twarzy.
Krasnolud , którym grałem wysadzał wszystkich na drobno więc było można znależć każdą część ciała podczas kampani, poza tym , że z reguły wisiały na nim czyjeś flaki.


Ostatnio zmieniony przez Blackswordsman dnia Nie Mar 16, 2008 17:37, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sab
Mod Mechaniki
Mod Mechaniki


Dołączył: 12 Lut 2005
Posty: 144
Skąd: z dalekiej północy

PostWysłany: Pią Cze 03, 2005 01:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

HEHE...
Kiedyś poprowadziłem chłopakom przygodę z wampirem. Nie wiedzieli jak się do niego dobrać, wiec postanowili wydłubać mu oczy srebrną łyżeczką.

Ja z kolei chciałem ogłuszyć pewnego kapłana. Zapomniałem tylko zadeklarować, że w cios rękojeścią miecza wkładam jak najmniej siły. Rozbiłem mu czaszkę na kawałki, a sam skaleczyłem się odłamkiem. Kawałek kapłana znalazłem tydzień później w kieszeni kurtki (nie wiem jak tam trafił), dopiero, gdy zaczął śmierdzieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Patiomkin
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 59
Skąd: Wrocek

PostWysłany: Czw Wrz 08, 2005 23:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pamiętam, że kiedyś podczas pewnej przygody miałem doszczętnie zmiażdżoną prawą dłoń. Nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie to, że było to już któreś z kolei trafienie krytyczne w moją prawą rękę w tej samej przygodzie ( na szczęście miałem fajne rzuty przy tabeli trafień krytycznych i ręka mi się ostała). Do tego byłem oczywiście praworęczny.
Całą przygodę musiałem walczyć lewą ręką z ujemnym modyfikatorem, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i MG po przygodzie pozwolił ni za 100PD wykupić umiejętność oburęczność:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BeastSlayer
Starszy Szabrownik
Starszy Szabrownik


Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 31
Skąd: Kaleki szczyt

PostWysłany: Nie Wrz 10, 2006 19:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sam sie zabiłem uderzeniem korbacza w głowe bo nietrafiłem

Zajrzałem do srodka lufy pistoletu po tym jak niewypalił i mój mózg malownicza spłynąl po scianie.

Dostalem buzdyganem w jaja i je straciłem a potem piszczałem i nie musiałem sie golić

Walczyłem z gigantem i w rzucie na unik wypadło 00 i przykleilem sie gigantowi do pięści...

Raz łapa niedźwiedzia zerwala mi pół twarzy...Przeżyłem ale mialem 02 ogłady i wzbudzalem strach....Niewspominając o tym ze szybko zostalem oczyszczony świetym ogniem sigmara
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ckapsel
Mistrz Rycerski
Mistrz Rycerski


Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 440
Skąd: Pruszków

PostWysłany: Czw Wrz 14, 2006 17:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Unas było tyl;ko to że gostek kraś rozerwał wilka gołymi rękami na 2 części
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
John
Przepatrywacz
Przepatrywacz


Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 5

PostWysłany: Sro Sie 01, 2007 16:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

U nas koleś rzucając kulą ognia spopielił coś koło 120 osób. Moja postać została uderzona przez żonę karczmarza (którego wcześniej pozbawiłem głowy jednym cięciem) wybijając mi 8 przednich zębów potem drugiego kumpla ogłuszyła, dopiero trzeci dał jej radę. Miała 20 WW. Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
polak9917
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 67
Skąd: z wszechświata

PostWysłany: Sro Lut 06, 2008 22:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja miałem, też fajną akcję: Darkwald, drużyna walczy ze zwierzoludźmi. Krasnolud stanął na przeciw dowódcy mutantów. W pierwszej rundzie pomiot chaosu wybił bohaterowi topór z ręki. Postanowił walnąć go pięścią po pysku, ale tamten odchylić się do tyłu, (nowa runda) wracając do wcześniejszej pozycji zwierzoczłek walnął krasnoluda rogami w tors, tamten się przewrócił od siły ciosu i wykorzystując swój impet przetoczył się do tyłu by podnieść swój topór (leżał on ok 1,5 m za krasnalem) (nowa runda) po czym wstając zaszarżował na mutanta nurkując pod jego ciosem ciął od dołu (pionowo), także jego przeciwnik "dostał toporem w rzyć(dupę) aż po trzewia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
CzarnyAfgan
Szabrownik
Szabrownik


Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 14
Skąd: zza Krzaka =]

PostWysłany: Nie Mar 16, 2008 15:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Może nie przy użyciu broni, ale...

Razem z drużyną błąkaliśmy się wąskimi korytarzami po jakichś katakumbach. Nie mieliśmy w drużynie żadnego łotra z wykrywaniem pułapek więc jako krasnolud musiałem iść przodem. Cechą charakterystyczną tej postaci było to że zawsze chodziłem z odpaloną fajką w
zębach. Pech chciał że trafiłem na pułapkę która po felernym rzucie na unik przebiła mi moją fajką czaszkę...

Od tamtej pory nie korzystam z fajki a tym bardziej podczas podróży
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
legiondclxvi
Strażnik
Strażnik


Dołączył: 26 Gru 2005
Posty: 56
Skąd: Toruďż˝

PostWysłany: Nie Lis 23, 2008 00:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Całkiem niedawno w prowadzonej przeze mnie drużynie pewien kapłan Ulryka za pomocą młota dwuręcznego rozciął kultystę wzdłuż pionowej osi (tak - młotem:). Miał chyba 4 przerzuty i wyszło mu coś, koło 40 - 50 obrażeń:)

Wcześniej ten sam kapłan dokonał paru innych krwawych czynów, w stylu uderzenia przeciwnika obuchem nadziaka z taką siłą, że oko wyskoczyło mu z oczodołu, nerw wzrokowy brzęknął dźwięcznie i gałka zawisła na wysokości piersi:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.forum.drachenfels.pl Strona Główna -> Krwawe pola Averlandu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group